Wciąż mnie zastanawia dlaczego pomoc publiczna w wysokości, czy to 25 mln zł, czy 50 mln zł, ma trafić do akurat do tych, których dotknęły silne wiatry. Przeżyli tragedię, prawda.

Ale czy gdyby spaliło się moje, lub Twoje drogi Czytelniku, mieszkanie lub dom to też Państwo pospieszyłoby z pomocą. Wątpię. Jeśli nie mielibyśmy własnego zabezpieczenia, czy to w postaci odłożonej “na czarną godzinę” gotówki, czy ubezpieczenia, to moglibyśmy się starać co najwyżej o parę groszy z opieki społecznej.

A tu Donald Tusk razem z Grzegorzem Schetyną obiecują “pełne pokrycie strat”. Dodają, że dla tych, którzy się ubezpieczyli pomoc będzie taka sama. Znaczy się nawet zarobią..

I ja nie mam nic przeciw, by zarobili. Tylko dlaczego kosztem naszych pieniędzy?..

A media?

A media łykają to wszystko i jeszcze przyklaskuja. Ciekawe, czy gdyby mieli sami zapłacić za tę pomoc też tak chętnie i tak szczodrze by jej udzielali..

Aaaa…

I ja zapomniałem. Oni za tę pomoc sami płacą. Tylko nie potrafaią połączyć własnych podatków i własnie tej szczodrej pomocy.

Napisz komentarz

*
*